Microsoft Security Essentials to coraz lepszy antywirus dla Windowsa 7

Microsoft

Gdy chodzi o bezpieczeństwo podczas przeglądania Sieci, przygotowując do niego nowy komputer, najczęściej sięgamy po zewnętrzne, darmowe lub płatne oprogramowanie. Dostępny za darmo dla użytkowników Windowsa Visty oraz 7, Microsoft Security Essentials jest przy tym najczęściej ignorowany, bo w czym przecież mógłby być lepszy od pozostałych? Ostatnio jednak sytuacja nieco się zmieniła i jak wynika z testów AV-TEST, pakiet Microsoftu nie odbiega już swoimi możliwościami chociażby od Avasta czy AVG.

W testach sprawdzanych jest kilka obszarów pracy, by ostatecznie ocenić poziom bezpieczeństwa, wydajność oraz użyteczność danego programu antywirusowego. Każdy test przeprowadzany jest wielokrotnie i na wielu przykładach, by końcowe wyniki można było uznać za jak najbardziej rzetelne.

Jak się okazuje, w ostatniej edycji testów w dwóch z trzech kategorii, Microsoft Security Essantials uzyskał naprawdę dobre wyniki. Ochrona między innymi przed atakami 0-day okazała się w 100% skuteczna (na podstawie niemal 200 próbek), zaś wykrywanie niebezpieczeństw znanych od maksymalnie 4 tygodni, osiągnęło notę skuteczności na poziomie 99,6% (tym razem wykorzystanych zostało ponad 11,5 tys. próbek). Obydwa te wyniki przewyższają średnią, jaka została wypracowana przez 19 biorących udział w zestawieniu programów.

Równie dobrze jest w zakresie użyteczności. Produkt Microsoftu pomylił się jedynie 3 razy na ponad 1,3 miliona próbek, uznając bezpieczne oprogramowanie za potencjalne zagrożenie (to i tak pomyłka „w dobrą stronę”). W pozostałych testach, czyli poprawności powiadomień i blokad stron internetowych oraz podczas instalacji i usuwania oprogramowania z komputera, Security Essentials nie zaliczył ani jednej wpadki.

Niestety wciąż nie jest tak idealnie, jak można by tego chcieć – ciągle minusem jest wydajność. Na tym polu Security Essentials w poszczególnych testach zazwyczaj trzyma się blisko średniej, co skutkuje niezłym wynikiem końcowym, jednak w konkretnym przypadku sytuacja jest rzeczywiście kiepska. Mowa o spowalnianiu instalacji nowych programów. O ile średnia dla całego testu to 21% spowolnienia dla zwykłego peceta i 29% dla wydajnego, o tyle wyniki antywirusa Microsoftu są ponad dwukrotnie wyższe i wynoszą odpowiednio 51 i 74%.

Czy jednak jest to na tyle duża wada, aby zrezygnować z propozycji Microsoftu? Wydaje się, że być nią nie powinna, w końcu spowolnienie komputera przy instalacji programów nie będzie dla większości użytkowników na co dzień bardzo uciążliwe. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że pakiet jest darmowy i świetnie spisał się w pozostałych kategoriach. Z Security Essentials wywodzi się też przecież obecny Defender: być może wkrótce również będzie świetny na każdym polu i za kilka lat mało kto będzie korzystać z rozwiązań firm trzecich?

Microsoft Security Essentials możecie oczywiście pobrać z naszej bazy oprogramowania.

Źródło: dobreprogramy.pl

Facebooktwitter