Brak chętnych do zarządzania gigantycznym teleskopem

Astronomia i Wszechświat

Chiny wybudowały największy radioteleskop świata, a teraz mają problem ze znalezieniem osoby, która będzie nim zarządzała. Państwo Środka szuka obcokrajowca, gdyż żaden chiński astronom nie ma doświadczenia w kierowaniu tak wielkim i złożonym ośrodkiem badawczym, jakim jest Five hundred-meter Aperture Spherical Telescope (FAST).

Chiński teleskop jest niemal dwukrotnie większy niż największy dotychczas radioteleskop w Arecibo. Chiny oferują 1,2 miliona dolarów osobie, która podejmie się kierowania FAST. I mimo tak hojnego wynagrodzenia mają problem ze znalezieniem odpowiedniej osoby.

Chińska Akademia Nauk od marca szuka odpowiedniego kandydata i dotychczas nikt się nie zgłosił. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy są wysokie wymagania. Kandydat musi mieć co najmniej 20 lat doświadczenia w pracy z radioteleskopami, a doświadczenie to musi obejmować również zarządzanie dużym projektem związanym z radioteleskopami. Ponadto kandydat musi piastować stanowisko profesora lub inne równie istotne stanowisko w wiodącej światowej instytucji badawczej lub na uniwersytecie.

Nick Suntzeff z Texas A&M University, który jest zaangażowany w budowę Gigantycznego Teleskopu Magellana w Chile, mówi,  że na świecie jest około 40 osób spełniających te wymagania. Znam wielu astronomów, którzy mogliby podjąć się tego zadania. Oczywiście, chcą oni dobrze zamawiać, ale sama pensja to nie wszystko. Nie zapewni ona czasu badawczego na teleskopie, dostępu do superkomputerów, współpracujących doktorów czy magistrantów, mówi Suntzeff. Jestem pewien, że w końcu kogoś znajdą. Ale większość astronomów z USA nie lubi pracować za granicą. Trudno nam było znaleźć ludzi do pracy w La Serena. Nigdy tego nie zrozumiem, to piękne miejsce a Chilijczycy to mili ludzie.

Specjaliści z Zachodu zadają sobie też pytanie o sens naukowy FAST. Ostatnio Narodowa Fundacja Nauki dokonała przeglądu swojej infrastruktury badawczej i umieściła teleskop w Arecibo na dole listy swoich priorytetów. To oznacza, że z czasem teleskop zostanie zamknięty, a 8 milionów dolarów, jakie co roku jest nań przeznaczanych trafi do innych nowocześniejszych ośrodków badawczych. Pomimo tego, żę FAST jest znacznie większy niż Arecibo, to efektywna wielkość jego czaszy wynosi nie 500 a 400 metrów, gdyż większość czasu teleskop znajduje się poza zenitem. W rzeczywistości więc jest on porównywalny do 300-metrowego Arecibo. Amerykański instrument ma też tę zaletę, że może wysyłać fale radiowe, dzięki czemu można go wykorzystywać np. do identyfikowania asteroid bliskich Ziemi. FAST działa wyłącznie w trybie pasywnym.

Pytania o sens działania olbrzymiego pasywnego radioteleskopu, konieczność nauczenia się z czasem chińskiego i ciągłej walki z rozbudowaną miejscową biurokracją mogą być decydującymi czynnikami, dla których czołowi światowi eksperci nie skusili się jeszcze na świetne zarobki oferowane przez Państwo Środka.

Facebooktwitter