Koniec zawłaszczania gigabajtów – nowe Windowsy pobrane tylko na żądanie

Microsoft

Przez ponad półtora roku Microsoft za pomocą aplikacji Gwx.exe nagabywał użytkowników Windowsa 7 i 8.1 do wymiany systemu operacyjnego na nowsze i lepsze Windows 10, stosując przy tym przeróżne socjotechniczne tricki, by wymianę tę wręcz wymusić. Mało przyjazne użytkownikom praktyki pomogły, pozwoliły podwoić udziały „dziesiątki” na rynku – a wtedy można już było przepraszać za agresywną kampanię darmowego przecież Windowsa 10. Jedno jednak pozostało stałe: aktualizacje systemu pozostawały całkowicie poza kontrolą użytkownika, zmuszanego do pobrania gigabajtów nowych plików, kosztem dostępnej mu powierzchni dyskowej, a nierzadko zużywając kosztowny, limitowany transfer sieciowy. I dopiero teraz ma się to zmienić.

Do zmiany swojej polityki firma z Redmond została zmuszona nie przez wyrzuty sumienia, lecz działania centrum konsumenckiego (Verbraucherzentrale) w Badenii-Wirtembergii. W lutym 2016 roku skierowała ona sprawę do sądu okręgowego w Monachium, protestując przeciwko wymuszonemu pobieraniu instalatora Windowsa 10 na komputery prywatnych użytkowników bez ich wiedzy i zgody.

Sąd początkowo odrzucił skargę centrum konsumenckiego z powodów proceduralnych – domniemanego braku doręczenia pozwu do centrali Microsoftowi. Jednak po odwołaniu, wyższy sąd krajowy kraju związkowego Bawaria uznał, że dostarczenie pozwu do niemieckiej spółki zależnej Microsoftu jest wystarczające i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy.

Do procesu w tej sprawie jednak nie dojdzie – Microsoft sam złożył przed sądem oświadczenie o zaprzestaniu praktyk, o które został oskarżony. Jak informuje centrum konsumenckie, amerykańska korporacja zobowiązała się nigdy już więcej nie umieszczać plików instalacyjnych nowych systemów operacyjnych na dyskach użytkowników Windowsa bez uzyskania ich wcześniejszej zgody.

Co prawda oświadczenie takie zajęło firmie z Redmond sporo czasu, Niemcy uważają, że było to granie na zwłokę, ale jednak taki obrót spraw uważają za sukces. Cornelia Tausch, szefowa centrum konsumenckiego Badenii-Wirtembergii, stwierdziła, że choć chciałaby usłyszeć deklarację Microsoftu wcześniej, ale tak czy inaczej jest to sukces w zakresie zwiększenia praw konsumentów w cyfrowym świecie.

Nie można też tego uznać za „musztardę po obiedzie”, mimo że Windows 10 zostało przez Gwx.exe skutecznie rozpowszechnione. Zakładamy, że w przyszłości Microsoft i inni producenci oprogramowania zwrócą większą uwagę na procedury instalacyjne i nie będą zawłaszczały gigabajtów, które do nich nie należą – stwierdziła Cornelia Tausch.

Źródło: dobreprogramy.pl

Facebooktwitter