Dzięki nim zachowaliśmy tożsamość narodową

Organizowanie, zwyczajowo w marcu (rocznice urodzin i śmierci), uroczystych akademii oraz koncertów ludowej i klasycznej twórczości artystycznej poświęconych Tarasowi Szewczence, ukraińskiemu romantycznemu poecie-wieszczowi, rozpoczęło się na Warmii i Mazurach od momentu zarejestrowania (1956 r.) pierwszej w Polsce Ludowej organizacji kulturalnej (wprawdzie wtedy pod administracyjnie czujnym okiem „organów”), t.j. Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno Kulturalnego. Tak więc tradycja koncertów szewczenkowskich ma już u nas ponad 60 lat.

O tej pięknej tradycji doskonale pamiętali przesiedleńcy z 1947 r., bowiem koncerty każdego roku organizowane były w ich dawnych miejscach zamieszkania, a był to jeden z ważniejszych tematów w działalności przedwojennej „Proswity” – ukraińskiej organizacji społeczno-oświatowej, założonej we Lwowie w 1868 r. Wszystko urwało się wraz z przesiedleniem.

Przypomniał o tym w słowie do publiczności zgromadzonej na sali koncertowej ukraińskiej szkoły w Górowie Iławeckim w niedzielę 10 marca wice-marszałek województwa Warmińsko-Mazurskiego Miron Sycz: W wielu wypadkach przesiedlani wieźli z sobą, ukryty gdzieś na dnie skrzyni z dobytkiem, obok Biblii podniszczony egzemplarz „Kobzarza” T. Szewczenki. Obie książki pomagały w zachowaniu tożsamości narodowej. I tak to trwa aż do dnia dzisiejszego.

Koncert pamięci T. Szewczenki w Górowie Iławeckim był jednocześnie także prezentacją osiągnięć twórczych ukraińskich dzieci i młodzieży uczących się w szkołach powiatu bartoszyckiego. Przed publicznością wystąpili uczniowie z Bartoszyc, Górowa Iławeckiego i Kandyt.

Umocowany na scenicznej kurtynie obok portretu T. Szewczenki cytat z jego poematu „Nie ma w świecie Ukrainy, nie ma drugiego Dniepru” w pewnej mierze był poetycznym komentarzem do tego, co odbywało się na samej  scenie. Tak oto młodzi artyści z liceum zaprezentowali mini-dramat na temat wydarzeń ze wschodu Ukrainy, inni deklamowali wiersze wieszcza, przedstawiali scenki z jego biografii, tańczyli pięknie dopracowane tańce, śpiewali – solo i w chórze.

Koncert z całą pewnością był lokalnym wydarzeniem artystycznym.

Вони допомагали

зберегти національну тотожність

Організування, звичаєво у березні, врочистих академій та концертів народної й класичної української творчості, присвячених поетові-віщуну Тарасові Шевченку, почалося на Вармії та Мазурах з роком виникнення в Польщі першої української культурної організації (правда, тоді під строгим адміністраційним наглядом органів), тобто Українського суспільно-культурного товариства. Отже, організуємо ці заходи вже більше 60-ти років.

Звичайно, про Шевченківські дні та їх значення для нації Галичани добре знали, бо ж відзначали їх в себе «вдома», а був це один із важливіших культурних заходів організованих до війни товариством «Просвіта». Все обірвалося з переселенням.

Про цей саме момент із нашої найновішої історії у привітальному слові нагадав зібраним в неділю 10 березня у концертному залі української школи в Гурові Ілавецькому віце-маршалок Вармінсько-Мазурського воєвідства Мирон Сич: Дуже часто наші переселенці везли з собою, захований десь на дні скрині, поруч Біблії, примірник Шевченкового «Кобзаря». Вони допомагали їм зберегти національну тотожність. І так діється аж до наших днів.

Шевченківський концерт в Гурові Ілавецькому, це водночас презентація творчих надбань української молоді та дітей, що навчаються у місцевих школах. Перед публікою, отже, виступили з художніми програмами учні з Гурова-Ілавецького, Бартошиць і Кандит.

Прикріплені поруч портрета Тараса Шевченка на завісі слова Нема на світі України, нема другого Дніпра стали немов поетични коментарем до усього, що діялося на сцені. Була представлена, отже, і молодіжна п’єса, темою якої став саме захист Дніпра, тобто відкликання до війни на сході України, були прочитані вірші самого Шевченка і поезія йому присвячена, міні-вистави з життя Кобзаря, стилізовані народні танці, хорові та сольні співи.

Концерт, підготований українськими дітьми й молоддю Бартошицького повіту, дбайливо ведених вчительською рукою, став ще одною (напевно не останньою) цеглинкою у будові нашого спільного дому, незалежно від того, де ми б не проживали в даний час, чи то в материку, чи у діаспорі. Всіх нас єднає поетичне, Шевченкове слово.

_______________________________________________________________________

Dzięki nim

zachowaliśmy tożsamość narodową

Organizowanie, zwyczajowo w marcu (rocznice urodzin i śmierci), uroczystych akademii oraz koncertów ludowej i klasycznej twórczości artystycznej poświęconych Tarasowi Szewczence, ukraińskiemu romantycznemu poecie-wieszczowi, rozpoczęło się na Warmii i Mazurach od momentu zarejestrowania (1956 r.) pierwszej w Polsce Ludowej organizacji kulturalnej (wprawdzie wtedy pod administracyjnie czujnym okiem „organów”), t.j. Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno Kulturalnego. Tak więc tradycja koncertów szewczenkowskich ma już u nas ponad 60 lat.

O tej pięknej tradycji doskonale pamiętali przesiedleńcy z 1947 r., bowiem koncerty każdego roku organizowane były w ich dawnych miejscach zamieszkania, a był to jeden z ważniejszych tematów w działalności przedwojennej „Proswity” – ukraińskiej organizacji społeczno-oświatowej, założonej we Lwowie w 1868 r. Wszystko urwało się wraz z przesiedleniem.

Przypomniał o tym w słowie do publiczności zgromadzonej na sali koncertowej ukraińskiej szkoły w Górowie Iławeckim w niedzielę 10 marca wice-marszałek województwa Warmińsko-Mazurskiego Miron Sycz: W wielu wypadkach przesiedlani wieźli z sobą, ukryty gdzieś na dnie skrzyni z dobytkiem, obok Biblii podniszczony egzemplarz „Kobzarza” T. Szewczenki. Obie książki pomagały w zachowaniu tożsamości narodowej. I tak to trwa aż do dnia dzisiejszego.

Koncert pamięci T. Szewczenki w Górowie Iławeckim był jednocześnie także prezentacją osiągnięć twórczych ukraińskich dzieci i młodzieży uczących się w szkołach powiatu bartoszyckiego. Przed publicznością wystąpili uczniowie z Bartoszyc, Górowa Iławeckiego i Kandyt.

Umocowany na scenicznej kurtynie obok portretu T. Szewczenki cytat z jego poematu „Nie ma w świecie Ukrainy, nie ma drugiego Dniepru” w pewnej mierze był poetycznym komentarzem do tego, co odbywało się na samej  scenie. Tak oto młodzi artyści z liceum zaprezentowali mini-dramat na temat wydarzeń ze wschodu Ukrainy, inni deklamowali wiersze wieszcza, przedstawiali scenki z jego biografii, tańczyli pięknie dopracowane tańce, śpiewali – solo i w chórze.

Koncert z całą pewnością był lokalnym wydarzeniem artystycznym.

B.T.

Facebooktwitter