Drogi (gminne) – bywa z nimi różnie

Niemal wczesnowiosenna aura zaprasza do spacerów i podziwiania przyrody w najbliższej okolicy. Ponieważ mieszkamy w czystym ekologicznie zakątku, wspaniałych widoków i miejsc do kontemplacji nie brakuje. Jednak jest tutaj pewien kłopot. Do urokliwych zakątków trzeba dotrzeć ale problem w tym, że jakość i funkcjonalność dróg dojazdowych jest niewysoka, wręcz licha.

Kiedyś niezły szlak wiodący do bocianiej wsi, czyli miejsca odwiedzanego zarówno przez miejscowych, jak i turystów, pełen jest wyrw, co niejako wymusza jazdę slalomem. Aczkolwiek jest gorzej. Wąskie dróżki między poszczególnymi wsiami właściwie zmieniły się w szlaki off-rodowe, po których chyba najlepiej jest poruszać się pojazdem o solidniejszej konstrukcji.

Niejako z innej rzeczywistości, w danej sytuacji, jest trasa Toprzyny – skrzyżowanie w kierunku na Dęby. Tutaj do przejażdżki zachęca nowa i równa nawierzchnia. Tyle, że to dosyć krótki odcinek. Do rzeczywistości miłośnik podziwiania krajobrazów powraca przemieszczając się, na przykład, w kierunku Pareżek, potem przez Kandyty do Bukowca i dalej w stronę Górowa. Widoki słabo rekompensują wstrząsy i łomot spod kół pojazdu.

W samym miasteczku też radości nie ma.

Tak było w piątek (11 lutego). W nocy spadł śnieg i przykrył wstydliwą rzeczywistość. Niemniej nie oznacza to, że drogowa dolegliwość znikła. Już niedługo wiosna i pewnie należy spodziewać się poprawy sytuacji, bowiem tym, którzy codziennie dojeżdżają do pracy, raczej mniej zależy na widokach, a więcej na komforcie jazdy.

(bt)

Facebooktwitter

2 thoughts on “Drogi (gminne) – bywa z nimi różnie

  1. Trzeba było pokazać drogę od skrzyżowania do samego Górowo jeśli chodzi o drogę Sigajny dęby Górowo Iławeckie

  2. Zgadnijcie skąd takiego szybkiego zużycie jezdni… Tak, przez wymuszenie zwiększenia użycia aut przez włodarzy, którzy są zobowiązani realizować tanią komunikację publiczną ale tego nie robią. W sumie po co, głupi lud to kupi (sobie samochód tym samym przepłacając w kosztach utrzymania).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*