Komunikacyjny koszmarek

Dobra wiadomość jest taka – remontują drogi; zła – dlaczego to tyle trwa. Temat mogą w całej rozciągłości rozwinąć mieszkańcy Górowa Iławeckiego, a zwłaszcza już mieszkańcy podgórowskich wsi, którzy codziennie dojeżdżają do pracy w centrum gminy, albo i jeszcze dalej.

Szczególnie złożony jest aktualnie dojazd do Bartoszyc czy Pieniężna i dalej, nie wspominając o wsiach oddalonych od głównych dróg. Zostały tam wprawdzie wytyczone objazdy, lecz podróżowanie nimi, zwłaszcza codziennie tam i z powrotem, do przyjemności raczej nie należy. Taki dojazd wręcz przypomina off-road, z którym zwykłe samochody osobowe miewają nieprzewidywalne problemy. Zwyczajnie nawierzchnie zastępczych dróg są wręcz niskogatunkowe. Przejazd nimi głównie odczuwalny jest po deszczu.

Na dzisiaj, na przykład, dojazd z Górowa Iławeckiego do powiatu, to jest do Bartoszyc, to ponad 50 km (a niedawno były to 24 km) i nie wiadomo kiedy wszystko wróci do normy. Upstrzone tablicami informacyjnymi, znakami zakazu, nakazu i barykadami plus jeszcze przemykającymi miastem dużymi ciężarówkami, Górowo Iławeckie przypomina dzisiaj drogowy plac budowy. Niemniej mieszkańcy pocieszają się, że kiedy to wszystko nareszcie się skończy, będzie lepiej, niż kiedyś. Tyle że nie wszyscy podzielają ten optymizm.

B.T.

Facebooktwitter