Moja najbliższa okolica w zabytkach godnych uwagi (I)

Polska to nie tylko nadmorskie plaże (najlepiej w „modnych” miejscowościach), góry (najlepiej Zakopane), czy też Mazury (na przykład Mikołajki). Jest też mnóstwo innych, ciekawych miejsc, które warto odwiedzić, poznać i zapamiętać.

Z pewnością zwiedzaniu sprzyja czas wakacji. W tym roku, ze względu na szczególne okoliczności, naprawdę warto zapoznać się dokładniej z najbliższymi regionami, ponieważ są one godne uwagi. Tym bardziej, że lokalne, jedno- czy dwudniowe, niezbyt długie wyprawy poza miejsce stałego zamieszkania, raczej do zbyt kosztownych nie należą, a wrażeń przynieść mogą wiele.

Swoją miejscowość każdy niby zna, lecz niekoniecznie do końca. Górowo Iławeckie, miasteczko oddalone od granicy z Rosją (dokładniej z Okręgiem Kaliningradzkim), raptem o 12 km, o którym żartobliwie niektórzy mówią, że tutaj zaczyna się Unia Europejska, może pochwalić się wieloma atutami. W pierwszej kolejności jest to dzisiejsza cerkiew greckokatolicka, wzniesiona w drugiej połowie XIV w. jako kościół katolicki. Od średniowiecza nie zmieniona zachowała się  bryła świątyni, niemniej widoczne są w niej ślady przeszłości: neogotycka wieża zbudowana na początku XIX w. w miejscu zrujnowanej; napis nad portalem – „A oto Ja jestem z Wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”; na stropie barokowe (z drugiej połowy XVII w.) malowidło oraz pozostałości barokowego wyposażenia wnętrza.

Dzisiejsza świątynia, to cerkiew z ikonostasem i freskami wykonanymi przez profesora Jerzego Nowosielskiego.

Planując jednodniową wyprawę po najbliższej okolicy warto udać się do Chwalęcina, gdzie znajduje się Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego. Istniejący w tym miejscu kościół zbudowany został na początku XVIII w. Jego konsekracji dokonał biskup Jan Krzysztof Szembek 13 czerwca 1728 roku. Kościół planowany był jako pielgrzymkowy, dlatego w latach 1820-1836 zbudowano przy nim krużganki ze stacjami Drogi Krzyżowej. Całość, pomimo zniszczeń pewnych detali, w niezmienionym stanie przetrwała do dnia dzisiejszego. Nie jest to miejsce tak bardzo znane, jak chociażby Święta Lipka, lecz pielgrzym szukający autentycznej modlitewnej atmosfery, właśnie tutaj może się zatrzymać i porozmyślać nad „marnością doczesnego życia” – tłumy turystów przeszkadzać nie będą. Aby zwiedzić świątynię, warto zastukać do drzwi okazałego domostwa na prawo od kościelnej bramy. Miła pani z całą pewnością nie odmówi pielgrzymowi. Można także umówić się telefonicznie z księdzem kustoszem, nie mówiąc już o udziale w niedzielnej mszy świętej.

Całkiem niedaleko od Chwalęcina, trzy kilometry od Ornety, nad Drwęcą pełni swoją misję Sanktuarium Maryjne w Krośnie. Pielgrzym przybywający w owo miejsce od strony Ornety, za kolejnym zakrętem nagle dostrzega robiący niezwykłe wrażenia widok. Jest to otoczony krużgankami kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa. Nadszarpnięty nieco zębem czasu zespół pielgrzymkowy, co uważny odwiedzający natychmiast zauważy, wzorowany był na założeniu architektonicznym Świętej Lipki. Kościół i jego otoczenie zbudowano w latach 1709-1759 na dębowych palach. Budowę kościoła zakończono w 1720 roku. Obecnie w świątyni nie ma ołtarza głównego, który został oddany do renowacji, niemniej, jak potwierdza proboszcz Michał Rosengart , jeszcze w tym roku zostanie on zamontowany. Jest to kolejny krok do pełnej rewitalizacji całego zespołu pielgrzymkowego w Krośnie.

Mostu nad Drwęcą i samej świątyni strzeże na wysokiej kolumnie św. Jan Nepomucen, patron jezuitów, Pragi, spowiedników, szczerej spowiedzi, dobrej sławy i tonących oraz orędownik podczas powodzi. Jest on też patronem mostów.

Szczególnym miejscem regionu jest Godkowo, do którego przeniesiona została porzucona i mocno zdewastowana cerkiew greckokatolicka z okolic Przemyśla. W Godkowie otrzymała ona nowe życie. Odbudowana i w pełni odrestaurowana jest dzisiaj działającą świątynią miejscowych grekokatolików przesiedlonych tutaj w 1947 roku.

Podróżując po regionie, tego samego dnia można jeszcze odwiedzić Pieniężno i obejrzeć ruiny zamku kapitulnego, wzniesionego w XIV w.  Niestety, jest to dosyć smutny widok.

Nie są to wszystkie możliwe miejsca, które warto odwiedzić wybranego przez nas dnia. Możliwe, że najbardziej charakterystyczne, niemniej jest ich więcej. Pozostaje jedynie wybrać konkretny dzień i nie koniecznie powinna być to sobota, czy niedziela, bowiem akurat w te dni najwięcej osób wyrusza w trasy turystyczne, a nie każdy turysta jest pielgrzymem.

Facebooktwitter